Garaż blaszany pod fotowoltaikę warto zaplanować wcześniej. Później każda przeróbka kosztuje

Obraz do artykułu: Garaż blaszany pod fotowoltaikę warto zaplanować wcześniej. Później każda przeróbka kosztuje

Garaż jeszcze nie stoi, ale wiadomo już, że za rok lub dwa na jego dachu mają pojawić się panele. To najlepszy moment, żeby o nich pomyśleć. Po ustawieniu budynku nie zmienimy łatwo orientacji dachu, przebiegu konstrukcji czy miejsca pozostawionego na urządzenia elektryczne. Garaż blaszany przygotowany od początku na fotowoltaikę może oszczędzić późniejszego wzmacniania konstrukcji, wiercenia w przypadkowych miejscach i prowadzenia przewodów tam, gdzie akurat uda się znaleźć wolną przestrzeń.

Przy zakupie garażu uwagę najczęściej przyciągają jego wymiary, rodzaj bramy, kolor blachy i kształt dachu. Jeżeli jednak budynek ma w przyszłości produkować własną energię, lista decyzji robi się dłuższa.

Nie oznacza to, że trzeba od razu kupować panele, magazyn energii i Wallbox. Warto natomiast wiedzieć, gdzie te urządzenia mogą się później znaleźć i czego będą wymagały od samego garażu.

Konstrukcja garażu pod fotowoltaikę powinna być przemyślana przed jego ustawieniem

Panele nie wiszą nad garażem w powietrzu. Ich ciężar wraz z systemem montażowym przejmuje konstrukcja dachu, która jednocześnie musi radzić sobie z obciążeniami wynikającymi m.in. ze śniegu i działania wiatru.

Dlatego planowanej fotowoltaiki nie warto zatajać przed producentem garaży blaszanych. Informacja powinna pojawić się już przy wyborze konstrukcji. Producent może wtedy określić możliwości danego modelu i wskazać, czy przewidywane są inne rozwiązania konstrukcyjne dla budynku, na którym mają znaleźć się panele.

Znaczenie ma także kształt dachu. Jednospadowy daje jedną dużą połać, ale jej użyteczność będzie zależała od ustawienia całego garażu. Dach dwuspadowy pozwala rozdzielić moduły pomiędzy dwie strony. W określonych warunkach może to być interesujące choćby przy układzie wschód-zachód, gdy właścicielowi zależy na bardziej rozłożonej produkcji w ciągu dnia.

Już na etapie wyboru miejsca dla budynku warto spojrzeć nie tylko na wygodę wjazdu. Dom, drzewa i sąsiednie zabudowania mogą zacieniać dach przez część dnia. Garaż ustawiony kilka metrów dalej albo obrócony w inną stronę może mieć zupełnie inne warunki dla fotowoltaiki.

Jest też brama. Jej położenie wpływa na wykorzystanie ścian wewnętrznych, rozmieszczenie wyposażenia i możliwość wydzielenia części technicznej. Przy garażu, który docelowo ma mieć własną instalację energetyczną, każdy z tych elementów zaczyna się ze sobą łączyć.

Garaż blaszany przestaje być wtedy wyłącznie zadaszonym miejscem dla samochodu. Dach produkuje energię, instalacja musi sprowadzić ją niżej, falownik odpowiednio przetworzyć, a część prądu może trafić do magazynu albo ładowarki samochodowej.

Inwerter, rozdzielnica i magazyn potrzebują swojego miejsca

Kiedy panele są już na dachu, przewody muszą dokądś prowadzić. Właśnie ten fragment inwestycji łatwo pominąć podczas zamawiania samego garażu.

Warto wcześniej ustalić, którędy będzie przebiegała instalacja oraz gdzie znajdą się jej urządzenia. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której po montażu okazuje się, że miejsce przewidziane na falownik zajmuje regał, magazyn energii koliduje z samochodem, a najwygodniejszą trasę dla przewodów przecina brama.

Przy planowaniu warto przewidzieć przestrzeń na:

  • falownik i wymagane wokół niego odstępy,
  • rozdzielnicę oraz zabezpieczenia elektryczne,
  • trasę przewodów biegnących od paneli,
  • magazyn energii, jeśli ma zostać zamontowany,
  • ewentualny Wallbox do ładowania samochodu,
  • dostęp potrzebny podczas kontroli i serwisowania instalacji.

Szczególnej uwagi wymaga magazyn energii. Blaszany budynek może mocno nagrzewać się w słoneczne dni i wychładzać podczas mrozów. Miejsce dla akumulatora musi więc odpowiadać wymaganiom producenta konkretnego urządzenia dotyczącym m.in. temperatury, wilgotności i wentylacji. Nie powinno też znajdować się tam, gdzie łatwo uderzyć w urządzenie samochodem, narzędziem czy przechowywanym wyposażeniem.

Podobnie jest z Wallboxem. Jeśli samochód elektryczny pojawi się dopiero za kilka lat, nie trzeba od razu montować ładowarki. Można natomiast zawczasu pomyśleć, po której stronie będzie parkował samochód, gdzie znajdzie się ładowarka i którędy zostanie doprowadzone do niej zasilanie.

To niewielkie decyzje podejmowane na papierze, ale znacznie bardziej kłopotliwe po ustawieniu i wyposażeniu garażu.

Sam montaż paneli oraz projekt instalacji elektrycznej powinny należeć do osób z odpowiednimi kwalifikacjami. Producent garaży blaszanych odpowiada przede wszystkim za parametry i możliwości konstrukcji budynku, natomiast instalator fotowoltaiki musi dobrać sposób mocowania, urządzenia, przewody i zabezpieczenia do konkretnego obiektu.

Jeżeli garaż blaszany ma kiedyś współpracować z fotowoltaiką, magazynem energii albo ładowarką samochodu, nie trzeba kupować całego zestawu jednego dnia. Wystarczy nie zamknąć sobie tej drogi podczas wyboru samego budynku. Kilka decyzji podjętych przed montażem może później oznaczać mniej ingerencji w konstrukcję i znacznie prostsze dołożenie instalacji, gdy przyjdzie na nią czas.

nowinypilskie_kf
Serwisy Lokalne - Oferta artykułów sponsorowanych

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji