Ambrowiec w parku przypomina o 30 latach więzi Piły i Cuxhaven

Ambrowiec w parku przypomina o 30 latach więzi Piły i Cuxhaven

FOT. Urząd Miasta

W Parku Miejskim pojawił się nowy znak jednej z najdłuższych pilskich przyjaźni samorządowych. Ambrowiec amerykański posadzony z okazji 30-lecia partnerstwa Piły i Cuxhaven ma rosnąć razem z relacją, która przez lata przechodziła z rąk do rąk, ale nie straciła sensu. W tle są dawne ślady Schneidemühl, współpraca mieszkańców i pamięć o kontaktach starszych niż sam podpis na umowie. Tego dnia jubileusz nie był więc tylko ceremonialnym gestem, lecz także przypomnieniem, że takie więzi buduje się cierpliwie, warstwa po warstwie.

  • Ambrowiec, który ma zostać na lata
  • Zanim padł podpis, była długa praca ludzi z obu stron
  • Cuxhaven zobaczyło współczesną Piłę

Ambrowiec, który ma zostać na lata

W Pile partnerstwo z Cuxhaven doczekało się kolejnego, bardzo konkretnego symbolu. Ambrowiec amerykański posadzony w Parku Miejskim ma przypominać o relacji, która nie zamyka się w oficjalnych dokumentach ani w rocznicowych wystąpieniach. To drzewo wybrano nieprzypadkowo – jego barwy jesienią potrafią być wyjątkowo wyraziste, a sam gatunek dobrze wpisuje się w myślenie o czymś trwałym, co z czasem tylko nabiera znaczenia.

W mieście już wcześniej pojawiały się miejsca i znaki związane z niemieckim partnerem. Teraz dołączył do nich kolejny, tym razem żywy i widoczny na co dzień dla spacerujących po parku. Dla mieszkańców to nie tylko pamiątka po uroczystości. To również prosty sygnał, że historia współpracy nie została odłożona do archiwum, lecz nadal jest dopisywana.

Zanim padł podpis, była długa praca ludzi z obu stron

Oficjalna umowa między Piłą a Cuxhaven została zawarta 24 maja 1996 roku. Sam dokument był jednak raczej finałem niż początkiem. Wcześniej przez lata działały osoby związane z dawnym Schneidemühl, które tworzyły grunt pod dialog, spotkania i wzajemne poznawanie się. To właśnie z takich cichych, konsekwentnych działań wyrastają relacje, które później przetrzymują próbę czasu.

W jubileuszu mocno wybrzmiała właśnie ta ludzka warstwa partnerstwa. Nie chodzi wyłącznie o kontakty między urzędami czy wymianę grzecznościowych wizyt. Chodzi o pamięć, wspólne korzenie i o to, że zaufanie powstaje powoli. W tym sensie ambrowiec w parku jest czymś więcej niż ozdobą. Jest znakiem, że współpraca ma pod sobą solidny fundament i że nadal żywi się spotkaniami, nie papierem.

Cuxhaven zobaczyło współczesną Piłę

Podczas spotkania w Pile obecna była delegacja z Cuxhaven z burmistrzem Thomasem Brunkenem na czele. Gospodarzem wydarzenia była prezydent Piły Beata Dudzińska. W uroczystości uczestniczyli także Jolanta Sobieszczyk, zastępca prezydenta miasta, poseł Piotr Głowski oraz Lucjan Szutkowski, wiceprzewodniczący Rady Miasta Piły. W spotkaniu wzięli udział również przedstawiciele środowisk i organizacji od lat zaangażowanych w polsko-niemieckie relacje.

Goście mieli okazję zobaczyć także dzisiejsze oblicze Piły. Prezentacja przygotowana podczas wizyty pokazała, jak miasto się zmienia, z czego czerpie siłę i z jakimi zadaniami mierzy się na przyszłość. Taki fragment jubileuszu ma dla mieszkańców znaczenie bardzo praktyczne – przypomina, że partnerstwo miast nie jest jedynie wspomnieniem sprzed dekad, ale może pomagać w budowaniu kontaktów, wymianie doświadczeń i spokojnym patrzeniu dalej niż jedna kadencja.

na podstawie: UM Piła.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.