Strażacy z Piły wrócili z kursu, który schodził do 30 metrów pod wodę

Strażacy z Piły wrócili z kursu, który schodził do 30 metrów pod wodę

FOT. Straż Pożarna w Pile

Jedenastu kandydatów na młodszych nurków przez dwa tygodnie ćwiczyło pracę pod wodą do głębokości 30 metrów. Szkolenie odbywało się w Krajowym Ośrodku Szkolenia z Zakresu Ratownictwa Wodnego w Bornym Sulinowie i obejmowało część teoretyczną oraz praktyczną. Równolegle czterech strażaków uczyło się kierowania pracami podwodnymi w ratownictwie.

Jak podaje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pile, kursanci poznawali technologię wykonywania prac podwodnych, podstawy fizyki i hydrologii, a także sprzęt nurkowy i urządzenia techniczne. Ćwiczyli planowanie nurkowania, prowadzenie poszukiwań obiektów znajdujących się pod wodą, posługiwanie się narzędziami hydraulicznymi oraz wydobywanie zatopionych obiektów.

W programie znalazło się też doskonalenie akcji ratowniczych prowadzonych na powierzchni i pod powierzchnią wody. Druga grupa, złożona ze strażaków z kilkuletnim stażem nurkowym, szkoliła się z organizowania prac podwodnych oraz kierowania działaniami związanymi z ratownictwem wodnym.

Szkolenie na nurka MSWiA ukończył asp. Bartłomiej Brus, członek Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Wodno-Nurkowego w Pile. W kadrze dydaktycznej byli czterej nurkowie instruktorzy MSWiA, w tym dwaj funkcjonariusze z woj. wielkopolskiego - asp. Marcin Manthey z KP PSP Piła i asp. Łukasz Haryk z KP PSP Kościan.

To nie był kurs dla samego szkolenia, tylko przygotowanie ludzi, którzy pod wodą muszą działać precyzyjnie i bez miejsca na błąd.

na podstawie: PSP w Pile.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Pożarna w Pile). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.