Sto lat z humorem i energią. Pani Rozalia świętuje niezwykły jubileusz

FOT. Urząd Miasta Piła
W Pile taki dzień zdarza się rzadko. Pani Rozalia Dul obchodzi setne urodziny, a wokół stołu zebrała się rodzina, w której czas jakby płynął wolniej. To nie tylko piękny jubileusz, ale też opowieść o pamięci, przywiązaniu i życiowej pogodzie ducha, której nie da się wyuczyć z książek.
- Rodzinne święto trzech pokoleń
- Zielona herbata, owsianka i zwykłe nawyki, które zrobiły swoje
Rodzinne święto trzech pokoleń
Uroczystość miała ciepły, domowy charakter. Najważniejsze były bliskość i obecność najbliższych – córki jubilatki oraz młodszych sióstr, które same mogą pochwalić się imponującym wiekiem, 94 i 86 lat. Taki widok mówi więcej niż niejeden oficjalny adres gratulacyjny. W jednej rodzinie spotkały się trzy pokolenia doświadczeń, wspomnień i codziennych nawyków, które przez lata składały się na zwykłe, ale bardzo mocne życie.
Pani Rozalia przez lata pracowała jako księgowa. To zawód, który wymagał dokładności, cierpliwości i odpowiedzialności, a te cechy widać także dziś – w sposobie, w jaki mówi o swojej przeszłości i o tym, co pomogło jej dojść do tak sędziwego wieku. W jej opowieści nie ma patosu. Jest za to spokój, lekkość i odrobina humoru, która wybrzmiewa szczególnie mocno w jednym wspomnieniu.
„Jak byłam młoda, miałam wtedy 80 lat, to jeździłam rowerem na działkę…”
To zdanie najlepiej oddaje temperament jubilatki. Zamiast wielkich słów – krótka, przewrotna anegdota, która pokazuje, że dystans do siebie potrafi być równie ważny jak siła fizyczna.
Zielona herbata, owsianka i zwykłe nawyki, które zrobiły swoje
W rozmowie o długim życiu pani Rozalia nie szuka cudów. Mówi o ruchu, świeżym powietrzu i rozsądku przy stole. W jej codziennym menu pojawia się zielona herbata, banany i owsianka na śniadanie. Są też małe przyjemności, bo nawet w tak dojrzałym wieku trudno całkiem zrezygnować ze słodkiego akcentu.
Właśnie w tym tkwi siła tej historii. Długowieczność nie spada z nieba, nie przychodzi nagle i bez wysiłku. Składają się na nią zwyczajne wybory, powtarzane latami bez wielkiego rozgłosu. U pani Rozalii widać też coś jeszcze – pogodę ducha, która pomaga przejść przez kolejne dekady bez ciężaru narzekań.
Z okazji jubileuszu jubilatkę odwiedziły Beata Dudzińska – prezydent Piły – oraz Katarzyna Nowaczyk, zastępca dyrektora ZUS do spraw świadczeń. Przekazały życzenia zdrowia, radości i spokoju, a sam gest miał wymiar nie tylko oficjalny, ale i bardzo ludzki. Takie wizyty przypominają, że sto lat to nie liczba z kalendarza, lecz całe życie zapisane w pracy, rodzinie i codziennych drobiazgach.
Pani Rozalii pozostaje życzyć przede wszystkim dobrego zdrowia i kolejnych spokojnych dni wśród najbliższych. Przy takiej energii i takim spojrzeniu na świat nawet setne urodziny nie brzmią jak koniec drogi, lecz jak kolejny, wyjątkowy rozdział.
na podstawie: Urząd Miasta Piła.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Piła). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Seniorzy wrócili na parkiet w Pile – Taneczna Środa ruszyła z energią

Noc Muzeów wraca do Piły. Będzie fotografia, ceramika i nocne zwiedzanie

Nowe trasy rowerowe w Pile gotowe. Wzdłuż dwóch ulic przybyło bezpiecznej przestrzeni

Piła stawia na energetyczny przegląd. Eksperci mają szukać oszczędności

Na stadionie w Pile rywalizowało blisko 400 młodych lekkoatletów

Sztuka i muzyka w BWA w Pile. Noc Muzeów z koncertem o Staszicu

Po meczu żużlowym w Pile zapadły wyroki. Kibice dostali zakazy stadionowe

W pilskim starostwie doceniono dwa jubileusze pracy 30 i 20 lat służby

W Pile rusza wielka fabryka druku 3D Signify. To ważny ruch firmy

Most Bolesława Krzywoustego czeka przebudowa. Samorządy stają razem

Ruszył nabór do szkół ponadpodstawowych. Kandydaci mają niewiele czasu

Piła oddała hołd ofiarom wojny. Pod pomnikiem stanęło wiele środowisk

Kaski, odblaski i jednoślad - policja w Pile ostrzega przed groźnymi skutkami

